Jesteśmy feniksami
Umieramy, by się odrodzić
Odradzamy, by umrzeć
Musimy spłonąć, pogrzebać się w popiele,
By znów ożyć, zapłonąć, zachwycić
Jesteśmy płomykami
Rozpalamy innych
Rozpalamy serca, wnosimy w nie nadzieję,
Która trzyma przy życiu,
Która nie pozwala się załamać
Jesteśmy aniołami
Podtrzymujemy innych, gdy upadają
Nie pragniemy ich krzywdy
Chcemy wznosić się daleko, wysoko w przestworza
Chcemy być wolni
Jesteśmy ludźmi
***
Wiersz dość stary, pisany rok temu. Właściwie, nie wiem czemu go tutaj wstawiam, jest... Dziwny. Mam do niego naprawdę mieszane uczucia, ale może Wam się spodoba.